DO GÓRY
#reklama

Co burmistrz chciał ukryć przed mieszkańcami? (Okiem Radnego)


     
    Udostępnij

Interpelacja w sprawie wyroku NSA z 6 września 2016 roku.

Panie Burmistrzu!
Półtora roku temu zwróciłem się do Pana z wnioskiem o udostępnienie informacji publicznej w 10 sprawach. Na dwie z nich odmówił Pan odpowiedzi. Chodziło o wydatki na media w latach 2010-2014 roku oraz o zadłużenie miasta wobec wspólnot mieszkaniowych na koniec roku 2014. O to drugie prosiłem w rozbiciu na fundusz remontowy i zarządzanie.
Odmawiając mi udzielenia informacji w tych sprawach, zasłonił się Pan dwoma powodami. Po pierwsze: że urząd nie dysponuje takimi gotowymi informacjami, po drugie, że nie wykazałem istotnego interesu publicznego, który uzasadniałby ich otrzymanie. W pierwszej w tych spraw argumentował Pan ponadto, że pracownicy urzędu musieliby pracować dziesiątki godzin, by z materiałów źródłowych przygotować potrzebne mi dane. A to rzekomo mogłoby zdezorganizować pracę urzędu. W drugiej, czyli braku interesu publicznego w moim pytaniu, za niewystarczający uznał Pan fakt, że jestem radnym i że domagam się tych informacji w imieniu mieszkańców.
Półtora roku walczyłem w sądach o to, by wykazać, że Pan się myli. Że absolutnie źle czyta Pan ustawę o dostępie do informacji publicznej i że jak najbardziej mam prawo żądać jej również w tych punktach, na które nie uznał Pan za stosowne mi odpowiedzieć. Ostatecznie, po półtora roku od mojego zapytania, Naczelny Sąd Administracyjny w Warszawie przyznał mi rację, a na Pańskiej decyzji o odmowie nie zostawił suchej nitki. Na 25 stronach maszynopisu szczegółowo sąd wyłożył, że zadane przez mnie pytania miały ścisły związek z pełnioną przez mnie funkcją radnego, a w szczególności członka komisji budżetu, strategii i rozwoju. Radni, jak wykazał sąd, muszą mieć pełną wiedzę o sprawach dotyczących wydatków samorządu, które to wydatki muszą być jawne. Dostęp do informacji w tych sprawach przysługuje każdemu, nie tylko radnemu, radnemu zaś w szczególności. Radni bowiem, przy uchwalaniu budżetu czy podejmowaniu innych decyzji o charakterze majątkowym, nie mogą się poruszać w sferze domysłów.
To nie wszystko. Sąd Najwyższy wyraźnie podkreślił w swoim wyroku, że ustawa o dostępie do informacji publicznej ma m.in. zapewnić demokratycznie wybranym przedstawicielom mieszkańców możliwość kontroli zarządu mieniem komunalnym w gminie. Dodatkowo sąd przypomniał, że obywatele mają pełne prawo wiedzieć, jak i na co dokładnie jednostka samorządu terytorialnego wydaje środki publiczne. Z takiego też założenia wyszedłem, kierując do Pana pytania w sprawach wydatków na media i zadłużenia wobec wspólnot. Szczególnie ten drugi temat jest ważny dla wielu mieszkańców naszego miasta. Samorząd ma udziały w 470 wspólnotach, do których od lat nie wnosi opłat na fundusz remontowy. Nie wiadomo też, czy płaci za zarządzanie. Ile miasto jest winne wspólnotom, a więc mieszkańcom z tego tytułu? Mówi się o grubych milionach złotych.
Czy odmawiając mi informacji na ten temat, chciał Pan właśnie to ukryć? Czy obawia się Pan, że gdy wreszcie ta informacja stanie się jawna, mieszkańcy zażądają zwrotu należnych im pieniędzy? Czy wydaje się Panu, że sytuacja, w której miasto nie płaci wspólnotom, będzie trwała wiecznie? Jako burmistrz musi Pan sobie przecież zdawać sprawę, że kiedyś trzeba ją będzie wyjaśnić, a rachunki uregulować. Czy dąży Pan do tego, by zrobił to kto inny, to znaczy Pański następca?
Pozwolę sobie nie po raz pierwszy wyrazić tu zdziwienie, że w naszym mieście, zamiast jawne, niemal wszystko jest tajne. Ja wiem, że lepiej się rządzi, gdy mieszkańcy nie wiedzą. Tak było w Kamiennej Górze długie lata i nie tylko Pan stosował politykę informowania jedynie o rzeczach wygodnych. O niewygodnych lub trudnych się nie mówi. Nie mówi się więc o niedofinansowanych wspólnotach, które z tego powodu nie mogą przeprowadzać koniecznych napraw czy remontów, nie mówi się też na przykład o wydatkach na media. Czego się Pan boi, Panie Burmistrzu, gdy wyjdą na jaw wreszcie te dane? Że mieszkańcy zaniemówią ze zdumienia, gdy się dowiedzą na przykład, ile ich kosztują Pańskie występy w jednej z telewizji kablowych? Że zobaczą, że za cenę tych programów, za cenę samorządowych gazetek można wyremontować kilka dachów, na przykład w szkołach i przedszkolach, które przeciekają od lat, bo nie ma pieniędzy na ich naprawę?
Długo Pan ukrywał przed mieszkańcami pewne fakty. Na szczęście wyrok NSA kończy politykę milczenia w sprawach ważnych dla kamiennogórzan. Proszę, by Pan sobie wziął do serca ten wyrok i jak najszybciej się do niego zastosował. Oczekuję pełnej informacji w omówionych sprawach, jak również odpowiedzi na to, czy nadal zamierza Pan stosować ustawę o dostępie do informacji publicznej w sposób wybiórczy? Proszę też o jasną odpowiedź, czy zamierza Pan skorygować wydatki w omawianych dziedzinach i w jaki sposób. Myślę, że szczególnie wspólnoty mieszkaniowe czekają na to z niecierpliwością.


(interpelacja wręczona na sesji rady miasta 28 września 2016)
Janusz Chodasewicz (www.facebook.com/Janusz-Chodasewicz)

Czytaj również

#reklama
Reklama
#STAŁE
12
Nowy numer RTI w kioskach!
O czym piszemy w RTI39/2016 (824)?
#AKTUALNOŚCI
0
Osiem asów Mordarskiego
W ostatnią sobotę (24 września) na parkiet w spotkaniu dolnośląskiej ligi kadetów, grupy B weszli młodzi siatkarze Cuprum Lubin i Chrobrego Głogów. W ekipie gospodarzy zagrał kamiennogórzanin Aleksander Mordarski (na zdjęciu z nowym zespołem, w górnym rzędzie, trzeci z prawej) - ostatnio zawodnik Victorii Wałbrzych.
#SPORT
2
Gospodarze poza konkurencją (galeria)
W sobotę 24 września na kortach miejskich w Lubawce rozegrano Turniej Tenisa Ziemnego w Grze Podwójnej o Puchar im. Stanisława Wałendzisa. W finale spotkały się dwa duety z Lubawki. Zwycięsko z rywalizacji wyszli Rafał i Mateusz Kuniejowie (na zdjęciu), którzy triumfowali już trzeci raz w tej imprezie. W nagrodę dostali na własność puchar.
#SPORT
0

Komentarze

mieszkaniec
2017-12-15 20:48
Pan Janusz ma racje. Zadłużenie miasta względem wspólnot mieszkaniowych to sprawa publiczna. Zapytałem burmistrza w trybie dostępu do informacji publicznej i otrzymałem odpowiedź.


https://mega.nz/#!VeYUWDbS!A7qHWx55pWQkAfk_JXjOTvkW5yGZnQSQLCQ72c8Yw00
ben
2016-10-16 14:00
Czy Miłościwie Panujący raczył odpisać???
Tomasz
2016-10-15 21:22
Od lat jestem w spólnocie mieszkaniowej z miastem. W papierach co roku miasto ma opłacone swoje składki. Czyżby to było kreatywne księgowanie zarządcy (SM) ?!
Romek
2016-10-13 22:13
Jacy wyborcy (radni) taki burmistrz.
Ania
2016-10-12 08:23
Nie pojęte, w jaki sposób można sprawować urząd.
Dziwie się naszym radnym,że siedzą tam tylko bo coś z tego mają.Innego wytłumaczenia nie ma.
Janek
2016-10-11 19:52
znając obyczaje ratusza, burmistrz będzie zwlekał ile się da, a potem "zapomni".
Będzie jak zwykle.
Niech Pan, Panie Januszu od razu pisze do NSA,że ratusz nie wykonał wyroku.
oskar
2016-09-29 17:30
brawo!!!!! nareszcie łysemu ktoś słusznie (...)

Dodaj komentarz

Komentarze są moderowane. Przed publikacją komentarz musi zostać zaakceptowany przez administratora.



#reklama
#reklama
#reklama
#reklama