DO GÓRY
#reklama

Koniec zadań domowych?


     
    Udostępnij

W podkamienogórskiej szkole rodzice oświadczyli, że zakazują nauczycielom zadawania prac domowych ich dziecku. – W piśmie stwierdzili, że nie mamy prawa organizować mu czasu poza szkołą – mówi nauczyciel (personalia do wiadomości redakcji). To pokłosie akcji, która w całym kraju zatacza szerokie kręgi i zwraca uwagę na problem zadań domowych.

Akcja „Dom nie jest filią szkoły” szerzy się nie tylko w internecie. Wkroczyła już do szkól w wielu miastach Polski. Zagląda także do tych w powiecie kamiennogórskim. Nauczyciele niechętnie o niej mówią. Poza internetem rodzice też nie są skorzy do rozmów. Chodzi o drażliwy od lat problem zadań domowych, ich sens i formę.

Gdzie kończy się szkoła?
Od dłuższego czasu wielu rodziców nie godzi się na ogrom prac, jakie często ich dzieci przynoszą do domów ze szkoły.
– Syn jest w 6. klasie i zamiast kwestie szkoły zamknąć w szkole, musi godzinami w domu wykonywać jakieś stosy zadań z wielu przedmiotów – mówi Monika (nazwisko do wiadomości redakcji). – Nie ma czasu na odpoczynek, nie ma czasu na wyjście na podwórko, na hobby. Ledwo przyjdzie do domu, zje i odrabia lekcje do 21.00. To jest chore!
Jego matka często w domowych zadaniach musi mu pomóc. Jak podkreśla, po powrocie z pracy często sama nie ma czasu odpocząć, bo musi dziecku pomóc.
– Rozumiem, że w domu trzeba pewne rzeczy powtórzyć, utrwalić – dodaje Marek, ojciec 4-klasisty – ale nie w takiej formie, jak to się u nas odbywa. Ciągle jak w XIX wieku, na pamięć.

Cały tekst w aktualnym RTI – w kioskach
mb / FOTO: Ilustracyjne/www.pl.freeimages.com

Czytaj również

#reklama
Bez prądu (19-20 listopada)
Zobacz, gdzie w nadchodzących dniach nie będzie prądu.
#RÓŻNE
0
Zabrali telefon i korony czeskie
Po pościgu w ręce policji wpadło 5 mieszkańców Lubawki, którzy napadli na obywatela Ukrainy. Grozi im do 12 lat więzienia.
#AKTUALNOŚCI
0
Dziś RTI kończy 18 lat!
W czwartek 16 listopada 2000 roku ukazał się pierwszy numer RTI. Od tamtej pory wydrukowaliśmy 935 wydań Tygodnika.
#AKTUALNOŚCI
3
Kamera w toalecie
W internecie wybuchła dyskusja po tym, jak okazało się, że w dwóch toaletach w szkole podstawowej nr 1 w Kamiennej Górze zamontowany został monitoring audio. – Do tak drastycznego kroku zmusiły nas realia – tłumaczy dyrektor Katarzyna Bielewicz-Czyczkan. – Nie mogliśmy sobie poradzić z narastającą falą wandalizmu. Placówce furtkę do tego typu działań dały przepisy. Choć zakazują one montażu kamer w miejscach typu przebieralnia i toaleta, zezwalają jednak na odstępstwa w uzasadnionych bezpieczeństwem przypadkach. – To porażka szkoły. To nie edukacja i wychowanie, to nadzór – mówi tymczasem Wojciech Klicki z fundacji Panoptykon.
#AKTUALNOŚCI
7

Komentarze

Rodzic
2018-11-21 23:44
Dzieci faktycznie potrzebują mieć też czas dla siebie. Podwórko jest bardzo ważne, dzieci powinny się wyszaleć na podwórku, spędzić fajnie czas z innymi dziećmi.
Niestety coraz częściej można dostrzec inny główny kierunek zainteresowań dzieci.
Dzieci chętnie siedzą cały czas na komputerze czy telefonie.
Niestety bez kontroli i wsparcia rodziców dzieci najczęściej wybierają przyjemność, którą mają pod ręką, a w zasadzie bardzo często w rękach, tj. rozrywkę najczęściej z elektroniką.
Ale czy to jest najlepsze dla nich?
Sami musimy sobie odpowiedzieć.
Każdy z nas wie najlepiej co dla nich jest najlepsze.
Czy w takich sytuacjach nie byłoby dobre by dzieci zrobiły kilka zadań np. z matmy i chwilkę znalazły czas na systematyczną naukę.
Czy na pewno nie mają na nic czasu?
sz...
2018-11-21 21:25
Wiem ze nie ma ludzi typu alfa i omega. Ale nie obrażając nikogo teraz wychodzą same gamonie ze szkół. Liczyć nie potrafią, rozwiązywać prostych zadań matematycznych. Z autopsji mogę napisać że nawet policzenie metra kwadratowego sprawia trudność albo nie wiedzą jak. A o innych sprawach to nawet nie wspominam.
Taką mamy dzisiaj wyedukowaną młodzież.
A nich nie odrabiają zadań w domu. Prędzej czy później to się zemści. Bo przecież ważniejsze komputer,internet,obsmarowanie kogoś na forach bo źle zaparkował,Facebook, instagram, social-media,fotki,srotki,knajpy itd.
Jakoś kiedyś można było jakoś jedno i drugie pogodzić.
Jak teraz już takie orły ze szkół wychodzą to co będzie w przyszłości.
Rodzic
2018-11-21 00:18
Myślę, że trudno znaleźć w tej sytuacji złoty środek.
Uważam, że nie można mieć pretensji do nauczycieli, którzy chcą czegoś dzieci nauczyć.
Być może program narzucony przez MEN jest zbyt obszerny, ale nauczyciele na to wpływu nie mają.
Być może niektóre dzieci nie uważają zbytnio na lekcjach, a może nie radzą sobie tak łatwo jak inne z nowym materiałem (np. jakieś braki np. z matematyki uniemożliwiają zrozumienie trudniejszych rzeczy).
Są przedmioty, gdzie po skończonej lekcji trzeba przećwiczyć materiał by go lepiej zrozumieć i zapamiętać, najlepiej samemu nad nim popracować (np. metematyka-zawsze, j. polski, może fizyka, ale na pewno języki obce), inaczej nie można liczyć na postępy. Przy czy ważne jest, by zadania te były kontrolowane systematycznie przez nauczycieli, by wychwycić błędy popełniane przez dzieci i udzielić im odpowiedniego wsparcia. Robienie zadań przez dzieci bez późniejszego ich sprawdzania przez nauczycieli mija się z celem. Tak samo jak robienie zadań przez rodziców. Przy czym wsparcie rodziców nie jednokrotnie jest wręcz niezbędne.
belfer
2018-11-19 15:42
Jak dzieci nie mają czasu po szkole, to może niech rodzice przestaną je zapisywać na snobistyczne kursy, zajęcia jogi i licho wie, co jeszcze. Niech się skupią na utrwalaniu podstaw, które przekazuje szkoła. Zadania domowe są po to, żeby dzieci miały możliwość przypomnienia sobie, utrwalenia tego, co było w szkole, bo to sprzyja uczeniu się i zapamiętywaniu.
Aga
2018-11-19 00:12
Naprawdę jesteście tak ograniczeni, żeby myśleć, że wiadomości wyniesione że szkoły zrobią z dzieci fachowców? Po szkole maja się rozwijać w tym co je interesuje, a nie wkuwac budowę pantofelka, treny Kochanowskiego na pamięć, czy gdzie leżą Wyspy Smocze. Sorry, ale większość nauczycieli to sfrustrowana nieudacznicy i chyba za to im płacą, by ogarniali swoją robotę. Mojej za mnie nikt po godzinach nie robi. Mi zadania domowe zajmowały max. godzinę dziennie, a nie do nocy, najważniejsza jest systematyczność, a nie klepanie zadań na pałę. Brawo rodzice, że dbacie o rozwój Waszych dzieci.
Who
2018-11-18 23:07
Rodzice,opamiętajcie się ! Aby dzieci mogły mieć czas wolny w domu, muszą najpierw być nauczyciele z takimi kompetencjami, aby dzieci uczyły się skutecznie w szkole. Jakieś żądania od zaraz od nieskutecznego nauczyciela,żeby robił coś o czym nie ma pojęcia to absurd.
Bodo
2018-11-18 18:28
Można również zrobić akcję"Szkoła nie jest filią domu".I jak tam rodzice ?
Inżynier
2018-11-18 07:37
Jak ci rodzice wyobrażają sobie przygotowanie dziecka do matury z matematyki jeśli nie będzie ono ćwiczyć w domu rozwiązywania zadań? Matematyki nie da się nauczyć na pamięć, tylko trzeba właśnie rozwiązywać zadania. Skoro w szkole jest zdecydowanie zbyt mało godzin z matmy to nie ma siły i trzeba w domu poćwiczyć rozwiązując zadania. Ci mądrzy rodzice przez własne lenistwo sami skazują swoje dzieci na gorszą przyszłość. Bez dobrej znajomości matematyki nie ma szans na dobre szkoły i dobrą później pracę.
Bożenna
2018-11-17 17:50
To pawda moje wnuki często mają zadane prace których nie przerabiali w szkole a rodzice nie zawsze potrafią im pomóc
jakis random
2018-11-17 13:15
ta wlasnie czas dla nas a nie szkoly pozdrawiam cieplutko
autor
2018-11-17 11:18
https://www.ofeminin.pl/dziecko/mam-dziecko/nauczycielka-spedzila-w-szkole-dwa-dni-w-roli-ucznia-teraz-dzieli-sie-swoimi/qxp77mn
Abcd
2018-11-17 11:03
W stu procentach popieram!
ja
2018-11-17 10:42
Nauczyciel tygodniowo ma jakieś 20 godzin lekcyjnych, dzieci tych zajęć mają jakieś 40 godzin plus zadania domowe. Nauczyciel jest zmęczony po 20 godzinach i innych dodatkowych nadgodzinach, dzieci nie mogą narzekać, że są zmęczone i nie mają czasu na zabawę.
wojtekr
2018-11-17 09:34
A potem będą żądać dobrych ocen dla swoich dzieci. Robią im krzywdę.
Łatwo, miło i przyjemnie to można zostać nieukiem.
Ewa
2018-11-17 08:21
To teraz same orły powyrastają. Już widać, że większość ludzi ma problem z ortografią. Pytanie czy faktycznie chodzi o czas dzieci czy wygodę rodziców.

Dodaj komentarz

Komentarze są moderowane. Przed publikacją komentarz musi zostać zaakceptowany przez administratora.



#reklama
#reklama
#reklama
#reklama