DO GÓRY

Burmistrz grozi (#Okiem radnego)


     
    Udostępnij

O ostatniej sesji nie ma w zasadzie co pisać. Nihil novi – jak mawiali starożytni Rzymianie. Przewodniczący dał jak zwykle popis „kulturalnego” prowadzenia obrad, chociaż na początku sesji przepraszał za incydenty z poprzedniej. Dzielnie wspierał go radny B. Wągrowski, który w pewnej chwili z wrodzoną kurtuazją krzyknął do mnie: „Zamknij się!” A stało się to w chwili, w której domagałem się przyznania mi głosu, by odpowiedzieć na insynuacje i groźby pod moim adresem kierowane przez burmistrza.

To sprawdzona już w tej kadencji metoda obu panów, czyli przewodniczącego i burmistrza. Ten drugi wychodzi na mównicę, dostaje na niej czasu ile chce (my mamy rzekomo tylko trzy minuty), a większość z tego czasu wykorzystuje na polemikę ze mną. Gdybyż to była tylko polemika, nie miałbym pretensji. Tymczasem są to zwykle pomówienia, a ostatnio (nie po raz pierwszy dodam) szantaż. Gdy burmistrz kończy swoją mowę, H. Różański nie daje mi się do niej odnieść. – Bo nie ma u nas takiego zwyczaju – to jego stara śpiewka. Jest jednak zwyczaj mieszania z błotem opozycyjnego radnego, zamykania mu ust, a nawet straszenia sądem.
W czym rzecz? Burmistrz od trzech miesięcy nie może mi dać jasnej odpowiedzi o liczbę i koszty delegacji z ratusza do Niemiec i Francji, do miast partnerskich. Podaje, że były dwie, podczas gdy ja wiem o co najmniej jeszcze jednej. Załóżmy jednak, że faktycznie są dwie, jak twierdzi burmistrz. To dlaczego chowa przede mną i opinią publiczną faktury za te wyjazdy, za noclegi, paliwo i delegacje? Przecież to nie jest taki wielki problem skserować dla mnie te dokumenty w księgowości. Tymczasem nie mogę się ich doprosić. Czyżby ktoś chciał coś jednak ukryć? – Proszę iść do odpowiednich wydziałów i tam sobie to sprawdzić – mówi burmistrz. Jakby zapomniał, że do niego jako szefa urzędu zwracałem się z pytaniem. I jakby nie patrzeć jest to informacja publiczna, której burmistrz, zgodnie przepisami, powinien mi udzielić w ciągu 14 dni. Miga się jednak od miesięcy.
Z faktu, że ja ciągle jednak tych odpowiedzi się domagam, Krzysztof Świątek wysnuł wniosek, że go nękam. – Burmistrzu, chłopie kochany – chciałem mu powiedzieć, ale przewodniczący mi nie dał – to ty jeszcze nie wiesz, co to jest nękanie. Może byś chciał o to Ewy Kocemby zapytać? Są urzędy w Polsce, które liczą liczbę zużytych kartek, żarówek czy szklanek. I robią to po anonimowym na przykład e-mailu skierowanym na adres urzędu. Ja tymczasem oficjalnie jako radny i jako mieszkaniec, w trybie (uwaga! - w trybie, a nie poza nim) ustawy o dostępie informacji publicznej, na piśmie i jednocześnie przed kamerami, burmistrza pytam oficjalnie, a ten idzie w zaparte. – Pan mi zarzuca kłamstwo? – zapowietrzył się burmistrz podczas ostatniej sesji. I zaraz mnie postraszył, że przemyśli z prawnikiem urzędu, czy nie skieruje tego na drogę sądową. A zatem szantażyk taki w stylu starego komuszka: siedź chłopie cicho, bo wylądujesz na ławie oskarżonych.
Oczywiście nie mogłem od razu na te filipiki miłościwie nam panującego burmistrza odpowiedzieć. Przewodniczący nie dopuścił mnie do głosu, a nawet chciał usunąć mnie z sali. W pewnej chwili stwierdził, że już nie jestem radnym, co rzekomo miał orzec sąd. Znów mogłem tylko krzyknąć, że wyroku jeszcze nie było. Taka wypowiedź H. Różańskiego, który dodatkowo znów błysnął tym, że wobec mnie nie może używać tytułu radny, bo mu to przez gardło nie przejdzie, dobitnie świadczy o tym, jak nie może doczekać się wygaszenia mi mandatu. Spokojnie, panie Różański, doczeka się pan, tak jak doczeka rozliczenia przez wyborców. Już teraz serdecznie proszę, by pan startował w następnych wyborach. Zobaczy pan, ile głosów od wdzięcznych mieszkańców pan dostanie.
No, ale wróćmy do tematu. Kiedy mogłem się wreszcie wypowiedzieć, co nastąpiło w sprawach różnych pod koniec sesji, zapytałem, co jest takiego w tych delegacjach zagranicznych, że burmistrz nie chce ujawnić wszystkich związanych z nimi okoliczności? Przypomniałem także, że mam pełne prawo o takie i inne sprawy pytać, ba, o wszystkie dotyczące wydatków miasta. Jeszcze raz wskazałem, jakie na burmistrzu ciążą w tym zakresie obowiązki i jakie obowiązują go terminy. Ponieważ przekroczył już wszystkie, będę musiał zwrócić się do prokuratury.
Czy to coś zmieni? Czas pokaże. Niemniej sądzę, że chyba tylko trzęsienie ziemi mogłoby zmienić stosunek przewodniczącego i burmistrza do mnie. No cóż, nie muszą mnie kochać. Ust sobie jednak zamknąć nie dam. Nadal będę konsekwentnie pytał o wydatki i inne posunięcia władz miasta. Czy im się to podoba, czy nie.

----------------------------------
Janusz Chodasewicz
#reklama
Jak oceniasz działanie strefy ekonomicznej w Kamiennej Górze?
#ankieta

Czytaj również

#reklama
Berlińskie dzieło Langhansów
Staatsoper Unter den Linden, jedna z trzech berlińskich scen operowych, świętuje 7 grudnia jubileusz 275-lecia. Z obiektem wiążą się biografie kilku kamiennogórzan.
#RÓŻNE
0
Wielki jarmark
III Jarmark Bożonarodzeniowy w Lubawce odbędzie się już w przyszłą sobotę, 9 grudnia na lubawskim rynku.
#KULTURA
0
Międzynarodowe świętowanie
Centrum Kultury w Kamiennej Górze serdecznie zaprasza na Jarmark Bożonarodzeniowy.
#KULTURA
0
Grali kamiennogórzanie (galeria)
W niedzielę, 3 grudnia w Wałbrzychu juniorzy miejscowego Chełmca (na zdjęciu) podejmowali w pojedynku ligowym rezerwy wrocławskiej Gwardii II. Po trzy punkty sięgnęli gospodarze, którzy wygrali 3:0. W miejscowym zespole występuje 7 zawodników rodem z Kamiennej Góry.
#SPORT
0

Komentarze

Mieszkaniec
2017-12-06 19:07
Przewodniczący prowadząc sesje pokazuje na jaki jest poziomie nic dodać nic ująć nie mogę się już doczekać wyborów
Andrzej
2017-12-05 19:53
To nieprawdopodobne,że tzw "władza" ma głęboko w... swoich obywateli.Jakim cudem wierszokleta piastuje takie stanowisko?!? Ludzie, kto ich wybrał??
Trzymam kciuki panie Januszu, może tuż przed wyborami za sprawą prokuratury opublikuje Pan szczegóły ich tajnych, zagranicznych wycieczek
elektorat
2017-12-05 16:47
Rzeczywiście, nihil novi.
Składam Panu wyrazy współczucia i ... podziwu dla wytrwałości.
hh
2017-12-05 15:06
ale jaja

Dodaj komentarz

Komentarze są moderowane. Przed publikacją komentarz musi zostać zaakceptowany przez administratora.



#reklama
#reklama
#reklama
#reklama